Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Yszły rybare na ryby
Do toj hłubokoj dołyny.
Naszły ony tam sokolja,
Krasni powyte pacholja.
A jeden hwaryt: berme ho!
A druhyj hwaryt: łyszme ho!
A tretij na to nycz ne dbaw,
Łem do rychtarja znaty daw.
Zaraz dzwonare dzwonyły,
Żeby sja diwky schodyły.
A każda pryszła h’ winoczku,
Łem rychtarowa w czepoczku.
Oj Hanco, Hanco, Hanyczko,
De łes podiła pantłyczku?
Pid porih łem jej stoptała,
Bo-m jej nerada składała.
Oj wzjały Hancju za ruczku,
Wyprowadyły na łuczku.
Ej, stynaj, kate, ked masz stjac,
A naj ne płacze otec, mac.
Ej, otec, maty, serdeczni,
A ljubyj frajir fałeczni.